Węgiel drzewny, czyli jak wyleczyć wirusa

 Węgiel drzewny, czyli jak wyleczyć wirusa
 Węgiel drzewny, czyli jak wyleczyć wirusa

 

Jak wyleczyć Wirusa ? np. grypa, korona wirus,
Co zrobić, kiedy złapaliśmy wirusa grypy? Jak skrócić czas choroby i jak sobie pomóc przejść przez taką infekcję łagodniej? Podpowiem Wam, że nie jesteście skazani na leżenie w domu przez bite 2 tygodnie. Sposób jest bardzo prosty, skuteczny i co najważniejsze tani. Nie trzeba żadnych super drogich produktów z apteki.

Podsunę Wam tu radę dr Jaśkowskiego, którą wypróbowałam ja i moja rodzina, kiedy dopadła nas sezonowa grypa.

Według dr. Jaśkowskiego leczenie grypy jest bardzo proste.

Gdy czujemy, że dopadła nas grypa, w pierwszej kolejności sięgamy po węgiel leczniczy, inaczej zwany aktywnym (aktywowanym). Bierzemy 10 tabletek takiego węgla, rozkruszamy i popijamy wodą. Przyjmujemy taką dawkę co 5 godzin, do czasu aż kupa będzie czarna. Po tym czasie jeszcze dwa razy.

Pamiętać należy, że węgiel nie ma żadnego ogólnego działania. Nie wnika z przewodu pokarmowego. Jest tylko odkurzaczem, pochłaniaczem toksyn. Wiąże się z różnymi zanieczyszczeniami, toksynami czy truciznami i przepuszcza je przez ciało poprzez ruchy jelit. Z tego powodu jest z powodzeniem stosowany przy silnych zatruciach czy grypie żołądkowej. Jeśli masz w domu dzieci, to musisz mieć i węgiel. Będzie skuteczny zarówno w przypadku ukąszeń jak i zatruciu po wypiciu np. płynu do mycia naczyń.

Następnie dr Jaśkowski zaleca wypicie szklanki lub dwóch mleka kwaśnego od krowy po ok. 24 – 30 godzinach.
Po kolejnych 5 godzinach kolejny kubek kwaśnego mleka. Kwaśne mleko należy wypić w celu zasiedlenia naszego przewodu pokarmowego dobrymi bakteriami, a te najlepsze i najtańsze są w mleku krowim.

Nie należy węgla spożywać z pokarmem, gdyż pokarm osłabia działanie węgla. Nie powinno się go również stosować w długim okresie czasu, gdyż utrudnia wchłanianie niektórym składnikom odżywczym. Bezpiecznie jest przyjmować go do 12 tygodni.

 

Czy węgiel jest bezpieczny? Tak.

Węgiel nie wchłania się, przechodzi tylko przez przewód pokarmowy dosłownie jak odkurzacz. Można bezpiecznie podawać nawet kilkumiesięcznym dzieciom. Dlatego trzeba podawać w zależności od masy ciała rożne ilości węgla.  Na przykład dziecku 5-6 miesięcznemu wystarczy podać jedną, czy nawet pół tabletki, tak samo co 5 godzin.

Dlaczego co 5 godzin?
Dlatego, że ruch perystaltyczny przesuwa węgiel i doświadczenie dr. Jaśkowskiego pokazuje, że co mniej więcej 5 godzin należy taką porcję podać.

Dr Jaśkowski mówi, że ” z 10-letnich obserwacji stosowania tej metody jednoznacznie wynika, że w ciągu 30, a najdalej 48 godzin jesteśmy zdrowi.” Od siebie dodam, że wzięłam węgiel w pierwszym dniu złego samopoczucia, tylko, że ja wiedziałam, że to grypa, bo wcześniej zachorował mój brat, bratowa i mąż. Mnie dopadło na końcu, ale na szczęście byłam przygotowana. W czwartek rano mnie rozłożyło, wzięłam węgiel i brałam go co 5 godzin wg zaleceń, a w piątek oprócz bólu mięśni czułam się już dobrze. Czyli po około 30 h czuć było różnicę.

Pamiętajmy, że objawy, które występują czyli dreszcze i wysoka temperatura nie są związane z samym wniknięciem wirusa do naszego organizmu, ale są związane z walką naszego organizmu z wirusem i z powstawaniem toksyn. Węgiel pomoże nam związać te toksyny i je wydalić.

 

 

Możemy się uchronić przed wirusem grypy! jak, to proste.
Dr Jaśkowski wyjaśnia, że badania wykazały jednoznacznie, że wirus wnika poprzez tylną ścianę gardła, tam gdzie znajduje się ten miękki języczek. Jeżeli poczujemy drapanie wystarczy spryskać to miejsce co godzinę octem jabłkowym. Wlewamy do atomizera i psikamy, bo ślina powoduje spłukiwanie octu, dlatego musimy powtarzać tę czynność co godzinę. Wiadomo, że naturalne kwasy są wirusobójcze, po prostu zatrzymują rozmnażanie wirusów. Jeśli będziemy to tak stosować  to prawdopodobnie po 20 godzinach nie będzie żadnego kaszlu. Jeśli zaczniemy robić to zbyt późno to przez kilka dni kaszel może się utrzymywać.

Dla tych, co chcą posłuchać dr Jaśkowskiego:

 

kilka wskazówek na koniec.

Po pierwsze, gdy poczujesz chłód lub jakąkolwiek ostrą dolegliwość, przestań jeść. Zazwyczaj jest to łatwe, ponieważ tracimy apetyt, gdy jesteśmy chorzy. Jeśli jesteś głodny, ogranicz spożycie produktów spożywczych do płynów – najlepiej świeżych soków owocowych lub warzywnych lub bulionów z zupą.
Można by pomyśleć, że głodówka osłabia organizm, ale jest dokładnie na odwrót. Głodówka wzmacnia. Zazwyczaj jemy za dużo. Właśnie teraz macie w układzie trawiennym tyle jedzenia, że gdybyście przestali teraz jeść, wasz przewód pokarmowy opróżniłby się dopiero po 2 dniach.

Pij dużo płynów. Wiem, że to banał, ale picie pomoże nam szybciej wydalić toksyny z organizmu i nie odwodnimy się, jeśli mamy np. wysoką gorączkę.
Nie zbijamy gorączki!!! Dajemy organizmowi walczyć z wirusem wszystkimi znanymi mu sposobami, a gorączka jest jednym z najlepszych metod. Matka Natura wie, jak zwalczyć wirusa, więc jej w tym nie przeszkadzajmy, bo zamaskujemy tylko objaw gorączki, ale walka będzie trwała dalej, tylko że dłużej.
 

Źródła:

https://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-jerzy-jaskowski-jesien-sie-zbliza-dealerzy-grypy-ruszaja-do-boju-2016-08

http://biotalerz.pl/dr-jerzy-jaskowski-grypa-naturalne-sposoby/

Andrew W. Saul ” Zanim pójdziesz do lekarza”